07.08.2017 10:20 0 Redakcja

Dramatyczny finał poszukiwań zaginionej gdańszczanki

Zdjęcie ilustracyjne - źródło: policja.pl

W Sopocie, w pobliżu Opery Leśnej, znaleziono zwłoki kobiety w średnim wieku. Na ciało natrafił przypadkowy przechodzień.

W niedzielę 6 sierpnia po południu przypadkowy przechodzień natknął się na zwłoki kobiety w średnim wieku. Ciało leżało w lesie, nieopodal sopockiej Opery Leśnej. Na miejsce przybyli policjanci i prokurator. Na razie nie ma jednoznacznych przesłanek, które mogłyby wskazywać na przyczynę śmierci. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sopocie.

Nie wykluczamy żadnej wersji. Natomiast ze wstępnych ustaleń wynika, że nie ma żadnych przesłanek do wnioskowania, iż doszło do zdarzenia z udziałem osób trzecich – informuje kom. Robert Tabisz z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.

Postępowanie będzie prowadzone wielowątkowo. Prawdopodobnie dzisiaj (7 sierpnia) zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która powinna dostarczyć bardziej szczegółowych informacji. Zlecono również wykonanie dodatkowych badań.

Cały czas gromadzimy dodatkowe dane o okolicznościach, które pozwolą nam na dokładniejsze rozpoznanie tej sprawy – dodaje kom. Tabisz.

Policjanci z Sopotu i Gdańska od początku sprawdzali poprzez systemy policyjne osoby zaginione. Brano również pod uwagę 35-letnią Kamilę C. z Gdańska, o której zaginięciu pisaliśmy w tym artykule. Kryminalni nie wyciągali jednak pochopnych wniosków, ponieważ w tym przypadku zmiany pośmiertne nastąpiły bardzo szybko, zatem identyfikacja była znacząco utrudniona. Przy zwłokach kobiety nie odnaleziono też dokumentów potwierdzających tożsamość. Dopiero dzisiaj (7 sierpnia) rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku potwierdziła, że ciało kobiety należy do zaginionej 35-latki.


Czytaj również:

Najlepsza letnia impreza w mieście
Trwa Wczytywanie...