pełna wersja

Ile kosztuje nas utrzymanie urzędników?

2018-04-11 10:30
Ile kosztuje nas utrzymanie urzędników?
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com

Rośnie armia urzędników samorządowych, a wraz z nią – wydatki na administrację, których głównym składnikiem są wynagrodzenia oraz pochodne od nich, a także materiały i usługi. W województwie pomorskim najwięcej pieniędzy na utrzymanie administracji przeznacza miasto Wejherowo, bo aż 14,5 mln zł w 2016 roku. Wśród czterech samorządów, które przeznaczyły na ten cel ponad 10 mln zł, znajduje się jeszcze Rumia.

Samorządowcy przekonują, że ten dynamiczny wzrost to skutek rosnącej liczby zadań, które muszą wykonywać urzędy. W efekcie ciągle potrzeba dodatkowych rąk do pracy. Włodarze miast i gmin twierdzą, że ustawowo narzuca się nowe zadania i sposób ich wykonywania.

Urzędnicy mają jednak tylko częściową rację, gdyż w naszym rankingu ujęliśmy jedynie wydatki na wynagrodzenia oraz materiały i usługi wyłącznie w urzędach gmin. Pominęliśmy tymczasem wynagrodzenia w jednostkach budżetowych, takich jak gminne ośrodki pomocy społecznej czy domy kultury. Tak więc rzeczywista kwota na utrzymanie urzędników samorządowych byłaby znacznie wyższa.

W 2016 roku spośród 19 jednostek samorządowych powiatów wejherowskiego oraz puckiego, na utrzymanie administracji najwięcej wydatkowało miasto Wejherowo – 14,5 mln złotych. Niewiele mniej, bo 13,3 mln zł, kosztowało utrzymanie urzędników Starostwa Powiatowego w Wejherowie, zaś na 3. miejscu w tym rankingu uplasowała się Rumia – 11,4 mln zł. W pozostałych jednostkach samorządowych kwota ta nie doszła nawet do 7 mln złotych.

Co mieści się w pojęciu "utrzymanie urzędów gmin"? To przede wszystkim wynagrodzenia dla pracowników, nagrody oraz pochodne od nich. Pozostałą kwotę stanowią zakupy materiałów i usług. To między innymi umowy zlecenia i o dzieło zawierane z osobami fizycznymi, zakup materiałów biurowych, druk materiałów reklamowych i promocyjnych, opłaty telefoniczne, prenumerata prasy czy delegacje krajowe i zagraniczne. W 2016 roku wejherowski magistrat wydatkował dokładnie 9,0 mln zł na wynagrodzenia, 1,6 mln zł na pochodne o wynagrodzeń i nagród, a także 4,0 mln zł na zakup materiałów i usług. Tylko w 2016 roku wydatki Urzędu Miasta Wejherowo na same wynagrodzenia i nagrody wraz z pochodnymi wzrosły o 12,3 proc. w porównaniu do roku poprzedniego (z 9 394 663 zł w 2015 roku do 10 547 004 zł w 2016 roku).

Główny Urząd Statystyczny nie podał jeszcze danych za 2017 rok. Najprawdopodobniej opublikuje je w połowie roku i wtedy też powrócimy do tematu.


Wydatki na wynagrodzenia oraz materiały i usługi w urzędach gmin powiatu wejherowskiego i puckiego w 2016 roku

  1. Wejherowo (miasto) – 14 528 735,16 zł

  2. Starostwo Powiatowe w Wejherowie – 13 290 009,53 zł

  3. Rumia (m) – 11 364 468,55 zł

  4. Starostwo Powiatowe w Pucku – 6 936 738,60 zł

  5. Władysławowo (m-w) – 5 974 594,49

  6. Wejherowo (gm. wiejska) – 5 737 304,11 zł

  7. Kosakowo (w) – 5 460 194,35

  8. Reda (m) – 5 313 727,03 zł

  9. Luzino (w) – 5 139 010,17 zł

  10. Szemud (w) – 5 121 819,57 zł

  11. Puck (gm. wiejska) – 4 992 557,47

  12. Krokowa (w) – 4 898 547,33

  13. Puck (miasto) – 4 323 147,20

  14. Łęczyce (w) – 3 126 440,28 zł

  15. Jastarnia (m) – 3 049 420,34

  16. Gniewino (w) – 2 944 575,42 zł

  17. Hel (m) – 2 423 179,69

  18. Choczewo (w) – 2 417 882,41 zł

  19. Linia (w) – 1 923 133,46 zł


Wydatki na wynagrodzenia oraz materiały i usługi w urzędach gmin województwa pomorskiego w 2016 roku

  1. WEJHEROWO (M) – 14 528 735,16

  2. Starogard Gdański (m) – 12 888 696,59

  3. Tczew (m) – 12 466 263,39

  4. RUMIA (M) – 11 364 468,55

  5. Żukowo (m-w) – 9 515 209,70

  6. Malbork (m) – 9 505 253,64

  7. Chojnice (m) – 9 001 029,86

  8. Kolbudy (w) – 8 702 606,63

  9. Pruszcz Gdański (m) – 8 592 616,55

  10. Lębork (m) – 8 089 230,94

  11. Kwidzyn (m) – 7 928 620,55

  12. Kartuzy (m-w) – 7 609 196,25

  13. Ustka (m) – 7 375 774,93

  14. Bytów (m-w) – 6 984 333,69

  15. WŁADYSŁAWOWO (M-W) – 5 974 594,49

  16. Miastko (m-w) – 5 888 778,94

  17. WEJHEROWO (W) – 5 737 304,11

  18. KOSAKOWO (W) – 5 460 194,35

  19. Kościerzyna (m) – 5 453 989,10

  20. REDA (M) – 5 313 727,03

  21. Pruszcz Gdański (w) – 5 173 680,58

  22. LUZINO (W) – 5 139 010,17

  23. SZEMUD (W) – 5 121 819,57

  24. Sierakowice (w) – 5 015 837,66

  25. PUCK (W) – 4 992 557,47

  26. Starogard Gdański (w) – 4 975 196,42

  27. Słupsk (w) – 4 904 598,75

  28. Sztum (m-w) – 4 900 959,76

  29. KROKOWA (W) – 4 898 547,33

  30. Gniew (m-w) – 4 761 031,97

  31. Tczew (w) – 4 581 378,89

  32. Człuchów (w) – 4 565 002,45

  33. Ustka (w) – 4 517 272,33

  34. Chojnice (w) – 4 493 098,58

  35. Przodkowo (w) – 4 387 365,42

  36. Brusy (m-w) – 4 338 897,24

  37. PUCK (M) – 4 323 147,20

  38. Czersk (m-w) – 4 251 416,98

  39. Nowy Dwór Gdański (m-w) – 4 074 492,04

  40. Kościerzyna (w) – 4 039 750,37

  41. Kobylnica (w) – 4 037 503,38

  42. Skarszewy (m-w) – 3 939 074,04

  43. Stegna (w) – 3 900 053,82

  44. Stężyca (w) – 3 841 608,89

  45. Kwidzyn (w) – 3 824 992,30

  46. Pelplin (m-w) – 3 821 896,13

  47. Zblewo (w) – 3 770 673,19

  48. Dębnica Kaszubska (w) – 3 499 454,38

  49. Krynica Morska (m) – 3 472 150,91

  50. Somonino (w) – 3 443 576,34

  51. Człuchów (m) – 3 341 494,91

  52. Pszczółki (w) – 3 287 908,45

  53. Kępice (m-w) – 3 248 397,61

  54. Nowy Staw (m-w) – 3 241 343,01

  55. Prabuty (m-w) – 3 224 584,70

  56. Cedry Wielkie (w) – 3 207 619,26

  57. ŁĘCZYCE (W) – 3 126 440,28

  58. Łeba (m) – 3 075 800,16

  59. Nowa Wieś Lęborska (w) – 3 070 954,55

  60. Cewice (w) – 3 062 431,11

  61. JASTARNIA (M) – 3 049 420,34

  62. GNIEWINO (W) – 2 944 575,42

  63. Sulęczyno (w) – 2 709 101,06

  64. Chmielno (w) – 2 701 968,62

  65. Trąbki Wielkie (w) – 2 689 301,37

  66. Czarna Dąbrówka (w) – 2 684 768,09

  67. Debrzno (m-w) – 2 684 607,04

  68. Lipnica (w) – 2 676 803,34

  69. Główczyce (w) – 2 667 743,07

  70. Gardeja (w) – 2 657 067,61

  71. Czarne (m-w) – 2 529 098,10

  72. Karsin (w) – 2 438 831,61

  73. Przywidz (w) – 2 424 832,61

  74. HEL (M) – 2 423 179,69

  75. CHOCZEWO (W) – 2 417 882,41

  76. Przechlewo (w) – 2 411 489,15

  77. Dzierzgoń (m-w) – 2 370 294,00

  78. Nowa Karczma (w) – 2 341 650,30

  79. Potęgowo (w) – 2 291 767,16

  80. Wicko (w) – 2 283 751,43

  81. Stara Kiszewa (w) – 2 263 476,84

  82. Mikołajki Pomorskie (w) – 2 218 542,16

  83. Ryjewo (w) – 2 186 631,68

  84. Damnica (w) – 2 175 904,82

  85. Studzienice (w) – 2 133 551,76

  86. Dziemiany (w) – 2 124 136,03

  87. Subkowy (w) – 2 091 042,91

  88. Liniewo (w) – 2 058 956,39

  89. Kołczygłowy (w) – 1 980 563,47

  90. Stary Targ (w) – 1 935 521,38

  91. LINIA (W) – 1 923 133,46

  92. Kaliska (w) – 1 884 053,81

  93. Smętowo Graniczne (w) – 1 883 497,35

  94. Rzeczenica (w) – 1 849 632,77

  95. Suchy Dąb (w) – 1 787 124,99

  96. Tuchomie (w) – 1 760 241,43

  97. Lipusz (w) – 1 753 461,96

  98. Borzytuchom (w) – 1 745 639,94

  99. Sadlinki (w) – 1 739 005,92

  100. Sztutowo (w) – 1 688 273,72

  101. Parchowo (w) – 1 664 020,18

  102. Smołdzino (w) – 1 658 785,74

  103. Skórcz (m) – 1 617 623,30

  104. Lubichowo (w) – 1 614 303,71

  105. Lichnowy (w) – 1 596 735,40

  106. Stary Dzierzgoń (w) – 1 590 042,05

  107. Stare Pole (w) – 1 575 462,85

  108. Malbork (w) – 1 520 776,70

  109. Skórcz (w) – 1 499 331,56

  110. Koczała (w) – 1 477 624,84

  111. Czarna Woda (m-w) – 1 451 155,08

  112. Osieczna (w) – 1 421 248,76

  113. Morzeszczyn (w) – 1 415 207,08

  114. Trzebielino (w) – 1 413 853,40

  115. Miłoradz (w) – 1 242 601,91

  116. Ostaszewo (w) – 1 185 093,97

  117. Konarzyny (w) – 1 060 612,87

  118. Bobowo (w) – 1 044 952,41

  119. Osiek (w) – 986 484,42

*Skróty w nawiasach oznaczają: (m) – gmina miejska; (w) – gmina wiejska; (m-w) – gmina miejsko-wiejska.

**Informacje na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Ryszard Wenta

skomentuj

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

komentarze (55)

W głowach poprzewracało 2018.04.17 08:42
Oceń:

Jak patrzę na ostatnie komentarza (bez wątpienia to wpisy urzędników) to chce się krzyknąć: "chyba w głowach wam się poprzewracało". Nie macie powodów do narzekania. Zresztą droga otwarta - Lidl, Biedronka, Auchan itp. czekają na was za 1800 zł netto. Możecie wybrać sobie np. pracę na warzywniaku w Auchan. Polecam. Szybko kręgosłup sobie poprawicie.

Ola 2018.04.16 19:33
Oceń:

Ja pracuję w Urzędzie. I powiem szczerze jest mi przykro po przeczytaniu tego artykułu. Pracuje przy projektach unijnych. Pozyskaliśmy kilkadziesiąt milionów dla miasta. To praca nie tylko na 8 h. To praca po godzinach . Czasami w domu i w weekendy też przy kompie. Skończyłam 5 letnie studia , 2 podyplomówki z własnych środków. I zasługuje na pensje która mam. Nie wrzucajcie mnie w statystykę.

Karol 2018.04.17 09:08
Oceń:

produkujecie stosy papierów, chwalicie się pozyskaniem nie wiadomo jak wielkich pieniędzy, a nijak nie przekłada się to na rzeczywistość

Janka 2018.04.17 09:06
Oceń:

A co zrobiliście z tych pozyskanych przez ciebie kilkudziesięciu milionów złotych dla miasta? A może są to obiecanki na papierze...

Hanna 2018.04.17 09:03
Oceń:

A kto Ci każe trzymać się urzędniczego stołka? Mamy niskie bezrobocie, więc na pewno znajdziesz sobie - przy Twoich wysokich kwalifikacjach i wykształceniu - znacznie lepszą pracę w prywatnej firmie. Ciekawe, co Cię jeszcze trzyma w urzędzie? A może wcale nie jest tak, jak opisujesz?

Romek 2018.04.16 19:27
Oceń:

Zazdrość was zjada czy co. Przecież Ci ludzie mają odpowiedzialne zadania. To od nich zależy jak funkcjonuje dane miasto. Może niech redakcja się pochwali ile wydała w zeszłym roku na funkcjonowanie. Autor niech poda ile ma miesięcznej pensji. Przecież ta statystyka nic nie mówi.

Grzegorz 2018.04.17 08:31
Oceń:

Autor zapewne pracuje w prywatnej firmie, więc nie musi ujawniać zarobków. Zasadnicza różnica jest taka, że urzędnicy żerują na naszych podatkach. Żeby tak jeszcze potrafili być uprzejmi...

Agnieszka 2018.04.16 19:22
Oceń:

Dla mnie ten artykuł mało rzetelny. Raczej chodzi o robienie sensacji. W zestawieniu brakuje informacji ilu jest mieszkańców w danej gminie i mieście oraz ilu jest pracowników. Przecież dobrze wiemy że samorząd realizuje dużo zadań zleconych od rządu. Do programu 500 + potrzebni byli nowi pracownicy . Podobnie jak zaczęto pozyskiwać środki zewnętrzne. Przecież ktoś to musi robić. Autor tekstu chyba jakieś frustracje leczy. W urzędach też pracują ludzie , po studiach z kwalifikacjami. Autor mógł się wysilić i sprawdzić ile wynosi takie średnie wynagrodzenie. I czy to faktycznie takie kokosy. Za ten artykuł nadmorski24 macie minus. Słaby tekst

Nieładnie Agnieszka 2018.04.17 08:46
Oceń:

Nieładnie Agnieszka, że urzędnik nie potrafi nawet czytać ze zrozumieniem. Artykuł jest o wynagrodzeniach w urzędach, a nie instytucjach pomocniczych typu GOPs, które bezpośrednio obsługują program 500+. Radzę zdać maturę przed zatrudnieniem się w urzędzie.

Urszula 2018.04.17 08:17
Oceń:

Proszę bajek nie opowiadać. Obsługą programu 500+ zajmują się GOPS-y lub MOPS-y. Autor napisał, że wynagrodzeń pracowników tych instytucji nie wliczano do wydatków administracji urzędów gmin. Wyliczenia obejmują tylko pracowników bezpośrednio zatrudnionych w urzędach. SŁABIUTKA OBRONA panie urzędniku.

Mieszkaniec 2018.04.15 09:05
Oceń:

Ile zarabiają pracownicy samorządowi można zobaczyć na przykładzie starostwa w Pucku. Starosta przegrał sprawę W sądzie i musiał ujawnić dane dotyczące wykształcenia i wynagrodzenia . Np. Kadrowa zasadnicze wynagrodzenie ponad 5500 zł.mało czy dużo?

Zbulwersowana 2018.04.13 16:11
Oceń:

I co to jest wgl za tytuł artykułu? Tak się składa, że urzędnik też odprowadza podatki, które również są wykorzystywane na pensje innych ludzi, więc artykuł jest beznadziejny.

Hanna 2018.04.13 19:15
Oceń:

Urzędnicy przede wszystkim żerują na naszych podatkach, a oddają z tego kilkanaście procent jak każdy obywatel. Tyle tylko, że oddają te kilkanaście procent do fiskusa z tego, co nam wcześniej zabrali.

Hanna 2018.04.13 19:14
Oceń:

Urzędnicy przede wszystkim żerują na naszych podatkach, a oddają z tego kilkanaście procent jak każdy obywatel. Tyle tylko, że oddają te kilkanaście procent do fiskusa z tego, co nam wcześniej zabrali.

Bronek 2018.04.13 16:05
Oceń:

Ludzie chodzący do urzędów uważają, że wszystko im wolno. Począwszy od darcia ryja na samym wejściu, skończywszy na wyzywaniu...

brus 2018.04.13 13:22
Oceń:

Urzędnicy od czasów zaborów nie cieszyli sie sympatią społeczeństwa
Ale też i odwrotnie społeczeństwo jest traktowane przez urzędasów jak krowy dojne płacące różne daniny nazwane teraz podatkami

Lewy 2018.04.13 12:50
Oceń:

Ciekawe czy Urzędnicy mają Lewizny jak było to za komuny mało zarabiali ,ale z lewizn mieli kilka pensji dodatku

Hildek 2018.04.12 19:13
Oceń:

Za to mamy duże wpływy z mandatów z kamery przy Orzeszkowej na DK6. Lada moment, za 3 miesiące kończy się nam umowa, ale nie bójcie się podatnicy, bo przedłużymy umowę na kolejnych 5 lat. Buhahaha....

Władysławowo 2018.04.12 10:11
Oceń:

Burmistrz, zastępca burmistrza, sekretarz ok ale we Urzędzie we Władysławowie jest jeszcze rzecznik prasowy i zastępca sekretarza (patrz zastępca kierownika ROP) pytanie po co za kadencji poprzednich burmistrzu nie było takich stanowisk. W małych gminach takich jak Władysławowo, te funkcje sprawuje Sekretarz (bez zastępcy). Do tego jest Skarbnik i Kierownik RFB w innych gminach nawet tych dużych Skarbnik łączy te 2 funkcje. Takich przykładów w Urzędzie we Władysławowie jest bez liku. Wystarczy porównać zatrudnienie z poprzednich kadencji burmistrzów ...

Grażyna Cern 2018.04.12 14:31
Oceń:

W UM Władysławowie powstało stanowisko patrz zastępca kierownika ROP ? przecież gdy Roman Kużel był radnym poprzedniej kadencji to tak walczył z powstaniem tego stanowiska nawet na sesji argumentując to tym, że to powielanie zakresu obowiązków i tworzenie etatu dla znajomej ...

Zosia 2018.04.12 13:49
Oceń:

Tam we Władku to są jeszcze lepsze numery np. CKiPS za tej kadencji odłączono (mają własną księgowość) od struktur Urzędu by RIO, radni, sołtysi, mieszkańcy nie mieli podglądu na co i za ile wydawane są pieniądze ...

No 2018.04.12 10:56
Oceń:

Ktoś ich zatrudnia ktoś im płaci i to właśnie władze Władysławowa wydają bezmyślnie publiczne pieniadze

urzędas 2018.04.12 08:54
Oceń:

NAS? WAS? KOGO? LICZCIE SOBIE PENSJE WÓJTÓW, BURMISTRZÓW, SEKRETARZY i innych darmozjadów którzy pracuja NASZYMI RĘKAMI!!! spokojna praca? ZAPRASZAM SERDECZNIE ZA 2000 ,00 NA RĘKĘ! MY ZWYKLI URZĘDNICY MAMY PŁACONE ZAPOMOGI A NIE PENSJE. zbliżają się wybory wiec temat trafiony w punkt, ciekawe który pierwszy z kandydatów na darmowy stołek obieca po raz 123 że zrobi z tym porządek?! trochę zdrowego rozsądku życzę i dobrych pensji

Janka 2018.04.12 13:33
Oceń:

W Biedronce mam 1750 zł na rękę. Zapraszam. Chętnie się zamienię.

Marta 2018.04.12 08:47
Oceń:

Bardzo mi odpowiada praca urzędnika. Pracuję w określonych godzinach, nie zdarza się abym musiała zostać po godzinach, chyba że są organizowane imieniny koleżanki :-) Nie potrzebuje nic poza tym, że mogę się zakopać w papierach na 8 godz, nikt nie musi ze mną wtedy rozmawiać.

Wejherowianin 2018.04.12 07:46
Oceń:

Bo Wejherowo ma gest. Kasę przede wszystkim nadrabia władza: Prezydenci, Sekretarz, Skarbnik. Pracownicy wcale dużo nie zarabiają. Spora kwota to także usługi, które urząd zleca: wszelkie wykonywanie materiałów promocyjnych, które w żaden sposób nie przekładają się na ilość turystów przybywających do miasta;na materiałach też nie oszczędzają.

Kazik 2018.04.12 08:52
Oceń:

masz 100-procentową rację, z tymi wydatkami na promocję i często na swoją propagandę mocno przesadzają

W Wejherowie rozpusta 2018.04.11 22:47
Oceń:

To nieprzyzwoite, że miasto Wejherowo wydaje na urzędników aż 14,5 mln zł. Biedroń w Słupsku, który liczy prawie 100 tys. mieszkańców, wydaje zaledwie 20 mln zł i w dodatku jest to miasto na prawach powiatu, więc realizują też zadania należące do powiatu. W Wejherowie miasto i powiat wydają w sumie 27,8 mln zł.

Urzędnik 2018.04.11 22:10
Oceń:

Sam pracowałem w firmie prywatnej, rekord to było od 7 rano do 21-wszej, w soboty i niedziele. Pracodawca nie wywiązywał sie ze swoich słów, obiecywał coś, potem sie okazywało, że to taki rodzaj "motywacji", lecz gdy dopominałem sie o wolne lub o zaległe a obiecane pieniądze za dodatkowe zlecenia na jego korzyść to odpowiedź
była brzydka. Kasa była marna, ogromny stres, niemiła atmosfera, a domagać się zaległych rzeczy musiałem w sądzie pracy.
W pracy na państwowym przychodzi sie na 8, wychodzi o 16 tej, szkolenia, kursy, w czasie pracy można spokojnie sobie coś zjeść, u prywaciarza nie było czasem czasu nawet na wizytę w ubikacji, bo ciągle byłem gdzieś ganiany po terenie zakładu, a zwykłym robotnikom klucz do ubikacji był wydawany przez kierownika produkcji - straszne. Bardzo sobie chwalę pracę na państwowym pod względem atmosfery, kultury, relacji, nie chwalę sobie zarobków, ale i tak mam je 2 razy wyższe niż u tego prywaciarza. Na państwowym przez pierwsze pół roku byłem szkolony, bo wiadomo, że nie znałem specyfiki, prywaciarz chce od razu "kilka lat udokumentowanego doświadczenia na podobnym stanowisku"

jerzy 2018.04.11 22:03
Oceń:

spokojna praca, po ośmiu godzinach idziesz do domu, pensja na czas, trzynastki, talony na świeta, ogólnie święty spokój

Teodor 2018.04.12 10:27
Oceń:

Jeszcze wczasy pod gruszą :) Czy urzędnikom też przysługują dodatki za pracę w okrojonym zespole? Swoją drogą kazdy z nas ma tak jak sobie poscielił. Jedni sie w weekendy uczyli inni balowali. Natomiast najwieksze pretensje powinnismy miec do władz ustawodawczych ,ktore to nowe prawo wymyslają i tym samym narzucają wiecej prac czy obowiązków. W dzisiejszej dobie cyfryzacji wszystko powinno sie dać załatwić bez wychodzenia w domu wtedy te panie racja miałyby mniej pracy i może nie byłoby ich tyle potrzebnych. Ale tak nie jest. I dalej idziesz po odbiór prawa jazdy(zamiast dostać pocztą) czy przerejestrowujesz samochód stojac w kolejce w starostwie zamiast mieć możliwosci złożenia wniosków i dokumentow elektronicznie. Banki dzisiaj puste są oddziały i etaty likwiduja bo są często zbędne.

Biedroneczka 2018.04.11 21:58
Oceń:

A kobiety w Biedronce pracują po 10, 11 godzin dziennie i z zazdrością myślą o pracy w administracji bo to spokojna 8-mio godzinna posadka i obiadek można ugotować i z dzieckiem więcej czasu pobyć... Ja jestem osobą, która ma właśnie dość pracy po 10 i więcej godzin dziennie i tez myślę o przejściu do Urzędu miasta. Po 8 godzinach można iść do domu. I żeby nie było - mam wykształcenie średnie, robię licencjat.

Znajomy urzędnika 2018.04.11 21:54
Oceń:

Mój kolega pracuje w Urzedzie Miasta w małej gminie, atmosfera bardzo fajna, zazdroszcze mu, mieszka blisko urzedu, na obiad chodzi do domu, odbębni 8 godzin i koniec do domu.

Git 2018.04.11 19:59
Oceń:

W Urzędach dobrze zarabiają tylko Politycy. Przeciętne zarobki Urzędnika Samorządowego wahają się od 2000 do 2500 na rękę. Już teraz brak chętnych na te posady i pełno wakatów.

Beata 2018.04.11 16:01
Oceń:

"Urzędnicy samorządowi otrzymują nagrody za ciężką, uczciwą pracę i te pieniądze im się po prostu należały! Postanowiłam zabrać głos w sprawie artykułu, ponieważ ktoś musi wreszcie powiedzieć "dość!". Uderzanie w urzędników samorządowych jest uderzaniem w Polskę." - to mówiłam ja, Beata.

Ryszard 2018.04.11 15:38
Oceń:

To nieprawda o zarobkach w samorządach, o których ktoś tu napisał. Urzędnicy na wielu stanowiskach samorządowych często dostają więcej niż urzędnicy państwowi na podobnym szczeblu.

Ryszard 2018.04.11 15:26
Oceń:

Wydatki administracyjne urzędów w Gdańsku, Gdyni, Sopocie i Słupsku nie zostały uwzględnione w zestawieniu, gdyż są to miasta na prawach powiatów. Tym samym wykonują nie tylko zadania urzędów gmin, lecz jednocześnie starostw powiatowych. U nas te kompetencje są rozdzielone pomiędzy urzędy gmin oraz starostwo.
Dla zainteresowanych wydatki miast na prawach powiatu:
Gdańsk - 132.845.538 zł
Gdynia - 87.358.724 zł
Sopot - 20.777.417 zł
Słupsk - 20.060.310 zł

SL 2018.04.11 15:26
Oceń:

A jak trzeba coś załatwić to.. sciana.

Beatka 2018.04.11 15:14
Oceń:

Bo nam się należy i basta!

Beata S. 2018.04.11 15:12
Oceń:

Bo nam się po prostu należy...

Ale rozpasanie 2018.04.11 15:09
Oceń:

Niezłe rozpasanie w pisowskim Wejherowie. Przynajmniej o kilka milionów za dużo jak na miasto o tej wielkości. Tczew liczy 60 tys. mieszkańców, Rumia i Starogard Gdański po 48 tys. mieszkańców.

Władek 2018.04.11 14:20
Oceń:

Oraz dostają Toyoty Priusy i mieszkania

OLO 2018.04.11 13:35
Oceń:

Też jadają u Sowy ?

Wiadomo klasa urzędnicza ma się dobrze i po to właśnie trzeba było obalać komunę aby ludziom w urzędach żyło się lepiej

wej 2018.04.11 13:13
Oceń:

dlaczego nie mówi się o radach nadzorczych w spółkach miejskich????

lol 2018.04.11 12:55
Oceń:

Pokarzcie jeszcze ile Gdynia Sopot i Gdańsk wydają na urzędników

Michal 2018.04.11 14:53
Oceń:

Wejherowo jest największym powiatem a miasto Wejherowo największym z miast rankingu. To jak pokazać Warszawę i mówić ze tam urzędnicy kosztują nas podatników najwięcej i sugerować marnotrawienie pieniędzy. Głupi przedwyborczy artykuł.

Remik 2018.04.11 15:02
Oceń:

Wejherowo i Rumia liczą tyle samo mieszkańców, więc o co ci chodzi? Wystarczy porównać liczby. Wejherowo nie wykonuje większej ilości zadań.

key largo 2018.04.11 12:09
Oceń:

prośba do autora .oczekuję dalszej części artykułu w którym podane liczby zestawione zostana z liczba mieszkańcow i dochodami budżetu w tym z dochodami wlasnymi gmin. Pozdrawiam.

Tr 2018.04.11 12:08
Oceń:

Kolesiostwo i praca dla znajomych rządzą.

Prawda 2018.04.11 11:58
Oceń:

A prawda jest taka ze i tak typowy urzednik zarabia mniej niż kasjerka w lidlu. Wymagania stawiacie im ogromne ale pensje malutkie. Jest duza rotacja w urzedach. Czesto przychodza ludzie bez doswadczenia i jest koniecznosc tworzenia nastepnego etatu dla nastepnych zadan i po prostu nie wyrabiaja sie.

Nie przekonasz 2018.04.11 18:42
Oceń:

Przeciętny Polak żyje stereotypami: ksiądz - pedofil. nauczyciel - obibok z półrocznymi wakacjami, urzędnik - bratanek starosty itp. itd.
A tymczasem tak naprawdę liczy się osoba, a nie zawód jaki realizuje.
A jest dużo prawdy też w tym, że te legendarne płace przeciętnych urzędników zostały już kilka lat temu daleko za pensjamii w Lidlu... W urzędach siedzą dziewczynki za 2100 brutto, które mało wiedzą i mało umieją zdziałać (wcale nie z ich winy - każdy kiedyś zaczynał), a nie ma ich kto uczyć. Nie ma fachowców od prawa administracyjnego, nie ma inżynierów do inwestycji, bo jakoś mało osób się pali do "ciepłychę posadek. Jeśli ktoś nie wierzy niech zobaczy ile jest nierozstrzygniętych naborów w Urzędzie Miasta w Wejherowie do działu inwestycji z powodu braku złożonych ofert. Czyżby nikomu nie zależało na ciepłej, dobrze płatnej posadce w magistracie??? Ale przeciętny internauta i tak ma myślenie rodem z PRL i będzie twierdził, że kawkę piją i trzeba ich "utrzymywać", jak napisał autor artykułu...

koszmar 2018.04.11 12:03
Oceń:

to jest tak jak sie zatrudnia stażystów,ktorzy nie wiedza do czego słuzy czerwony długopis

Snickers 2018.04.11 11:44
Oceń:

Przydałaby się jeszcze informacja odnośnie ilości mieszkańców oraz zatrudnionych urzędników.

wejher 2018.04.11 11:27
Oceń:

Wejherowo jak zwykle w niechlubnych rankingach (darmowych) przoduje. Bizancjum i ośmiorniczki w magistracie.

Ary 2018.04.11 11:12
Oceń:

No to mamy zaszczytne 5 miejsce na 120 gmin w wydawaniu pieniędzy
Przegońcie tego burmistrza

Komentarze publikowane na portalu Nadmorski24.pl są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

zobacz również

Komunikat. Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. ×