10.10.2018 13:30 0 PM

Znaleziono dwie foki – jedna była martwa, a druga potrzebowała pomocy

Fot. Wioleta Miętkiewicz/Źródło: facebook.com/Fokarium/

Już po raz trzeci w tym roku Błękitny Patrol WWF otrzymał zgłoszenie o martwej foce w Zalewie Wiślanym. Oprócz tego osłabiona, lekko ranna foka została znaleziona na plaży w Helu. Na miejscu interweniowali pracownicy helskiego fokarium.

Na ciało foki w Zalewie Wiślanym trafił mężczyzna spacerujący wzdłuż brzegu zalewu. Martwe zwierzę leżało daleko od Starej Pasłęki i w dużej odległości od najbliższej plaży. O fakcie tym poinformowano funkcjonariuszy straży granicznej, którzy, wspólnie z przedstawicielem Błękitnego Patrolu WWF, podlecieli tam poduszkowcem. W tym roku to już trzecie zgłoszenie o martwej foce w zalewie.

W każdym takim przypadku na miejsce udaje się przeszkolony wolontariusz, aby dokonać szczegółowych oględzin. Ważne jest przede wszystkim ustalenie prawdopodobnej przyczyny śmierci zwierzęcia. Oprócz tego trzeba rozpoznać płeć, określić przybliżony wiek foki, zmierzyć ją i sprawdzić, czy nie ma widocznych ran oraz wykonać dokumentację fotograficzną. W niektórych przypadkach określa się również grubość tkanki tłuszczowej a nawet pobiera próbki do badań – mówi Wojciech Andrearczyk, wolontariusz Błękitnego Patrolu WWF.

Każdy taki fakt jest odnotowywany w specjalnej bazie danych, co pomaga w dalszych działaniach związanych z prawną ochroną tego gatunku.

Na podstawie oględzin można było stwierdzić, że foka nie miała żadnych widocznych obrażeń. Był to kilkuletni samiec foki szarej, duży osobnik, który miał ponad dwa metry długości, był zdrowy i dobrze odżywiony. Nie jest wykluczone, że zwierzę ugrzęzło w rybackich sieciach, co jest dość częstym przypadkiem śmierci fok.

Z kolei w poniedziałek (8 października) helskie fokarium interweniowało w sprawie osłabionej foki, która leżała na plaży w Helu.

O godzinie 17:30 dotarło do nas zgłoszenie o żywej małej foczce leżącej na plaży w Helu w okolicy tzw. "Góry Szweda". Pracownicy Stacji Morskiej im. prof. Krzysztofa Skóry niemal natychmiast pojawili się na miejscu – informuje fokarium.

Okazało się, że jest to samiec młodej foki szarej. Po wstępnej, wizualnej ocenie podjęto decyzję o zabraniu zwierzęcia na rehabilitację do stacji.

Malec ma znaczną niedowagę, waży jedynie 27 kilogramów, na jego ciele znajdują się liczne ranki – czytamy na Facebooku fokarium.

Samiec jest bardzo osłabiony. W Stacji Morskiej im. prof. Krzysztofa Skóry foka przejdzie odpowiednie leczenie.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24