21.02.2019 13:30 40 PM/TTM

'Po prostu wstyd' – mieszkańcy skarżą się na śmieci na wejherowskich osiedlach

Fot. Damian Klechowicz/TTM

Krajobraz przy osiedlu Fenikowskiego czy Sikorskiego w Wejherowie psują śmieci. Spacerując, natrafić można na przedmioty, które do naturalnego środowiska na pewno nie należą. Na jednym z internetowych forów pojawił się wpis informujący o kłopocie.

Jak można doprowadzić do takiego syfu na tak ładnym osiedlu. Byłem pobiegać i czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Ludzie zapatrzeni w swoje telefony nawet nie widzą co się dzieje. Dwoje ludzi idących na spacer wyrzuca papierki patrząc się w swoje telefony jak matrixy i jakby było to normalne. Po prostu wstyd. Jestem pewien ze gdybym zorganizował godzinne sprzątanie, to ani jedna osoba nie przyjdzie. Zwierzęta mają klasę i nie podlega to jakiejkolwiek dyskusji. Tak zasyfić tak piękne osiedle. Wstyd, wstyd, wstyd – napisał mieszkaniec osiedla na forum internetowym.

Grupa aktywnych mieszkańców sama próbuje walczyć z tym problemem i po prostu sprzątają zalegające odpady. O problemie mieszkańcy informują również odpowiednie służby i instytucje, które w miarę możliwości, na takie zgłoszenia starają się reagować.

Ostatnio zostaliśmy poinformowani o śmieciach, które były na Węźle Zryw. Zaraz jak otrzymaliśmy informację, zostały one posprzątane. Nie zawsze miasto może sprzątać – muszą to być tereny miasta, tak mówi ustawodawca – mówi Arkadiusz Kraszkiewicz, zastępca prezydenta Wejherowa.

Jeśli chodzi o wyrzucanie odpadów bezpośrednio drugiemu pod nogi, czyli w miejsca publiczne, na trawniki, ujawniliśmy ponad 400 takich wykroczeń – zaznacza Zenon Hinca, komendant Straży Miejskiej.

Porozrzucane śmieci to nie tylko nieprzyjemny widok dla oka, ale przede wszystkim powoduje nieodwracalne zmiany w przyrodzie. Wejherowskie nadleśnictwo na sprzątanie lasów przeznacza rocznie około 40 tysięcy złotych.

Wszelkie plastiki, torby foliowe, butelki typu PET rozkładają się przez setki lat i pozostawienie tego typu śmieci w lesie skutkuje tym, że one tam po prostu setki lat będą leżeć. Do otwartych butelek wchodzą owady, giną oczywiście, bo nie potrafią się wydostać. Drobniejsze rzeczy mogą być połykane przez zwierzynę, a to oczywiście im szkodzi - dodaje Jacek Szulc, nadleśniczy Nadleśnictwa Wejherowo.

Apeluję do wszystkich mieszkańców o to, aby w sytuacji, kiedy widzą, że ktoś wyrzuca śmieci, informować straż miejską czy wydział inwestycji i ochrony środowiska. To jest ważne, abyśmy wspólnie na to reagowali. Zaśmiecanie naszego miasta nie powinno mieć miejsca – dodaje Arkadiusz Kraszkiewicz.

Osoba, która zaśmieca środowisko może zostać ukarana mandatem karnym.

Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24