25.03.2019 17:30 15 raz

Setki interwencji i dziesiątki mandatów za spalanie śmieci

Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com

O kontrolach tego, co zimą spalają mieszkańcy miast i miasteczek mówi się dużo każdego roku. A jakie są efekty? Jak widać na przykładzie Rumi, nasi sąsiedzi nadal, mimo kar, nie stronią od zatruwania powietrza, którym oddychamy.

Jak wynika z danych rumskiego urzędu miasta, w 2018 roku miejscowa straż miejska prowadziła 379 spraw dotyczących zanieczyszczenia powietrza, w tym zgłaszane przez mieszkańców, zgłoszenia z monitoringu, interwencje własne patroli oraz pobranie dziewięciu próbek popiołów. Aż 341 z nich dotyczyło emisji z kominów domowych, a 38 – z ognisk.

Liczba interwencji wynosiła 347 ponieważ w 32 przypadkach kontrola okazała się niemożliwa – wyjaśnia Marcin Kurkowski, zastępca burmistrza Rumi. – W wyniku 311 interwencji, polegających na kontroli kotłowni, w 34 przypadkach ujawniono spalanie niedozwolonych substancji, z czego 19 zakończono mandatem karnym, w tym 8 na podstawie wyników badań popiołów.

W jednym przypadku skierowano wniosek do sądu, w 14 przypadkach pouczono właścicieli domów. W 277 przypadkach nie potwierdzono spalania odpadów.

W wyniku 36 interwencji dotyczących ognisk domowych, ujawniono spalanie niedozwolonych substancji w trzech przypadkach, nałożono mandaty karne – dodaje wiceprezydent. – W 33 przypadkach udzielono pouczeń i wygaszono ogniska.

W 2019 roku, do 7 marca, Straż Miejska w Rumi zrealizowała już 139 interwencji. Przeprowadzono 127 kontroli. W dziewięciu przypadkach ujawniono spalanie śmieci w kotłowniach; strażnicy nałożyli trzy mandaty i sześciokrotnie pouczyli właścicieli. W jednym przypadku kontroli ogniska nałożono mandat.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24