11.06.2019 09:06 0 mike/Rynekinfrastruktury.pl

Rosjanie chcą powalczyć o pozycję nad Bałtykiem, ale Gdańsk ma dużą przewagę

Fot. Portgdansk.pl

Rosja planuje w Obwodzie Kaliningradzkim budowę portu o zbliżonej możliwości przeładunkowej do Portu Gdańsk, liczącej około 48 milionów ton. Celem jest wzmocnienie pozycji na Bałtyku. To jednak nie będzie łatwe, biorąc pod uwagę coraz lepsze wyniki, jaki udaje się wypracowywać w gdańskim porcie.

Obecnie trwa opracowywanie biznesplanu dla rosyjskiego portu w Jantarnym. Wartość całego projektu ocenia się na 3,1 miliarda USD, z czego 25% ma pochodzić z budżetu centralnego. Oprócz samego portu, konieczna będzie rozbudowa infrastruktury drogowej i kolejowej. Rosjanie ogłosili swoje plany pod koniec maja.

Co prawda, największy rosyjski port na Bałtyku, Ust-Ługa, może pochwalić się dwukrotnie większym przeładunkiem (98,7 mln ton) niż Port Gdańsk, ale jest on położony w Zatoce Fińskiej. Warto też zaznaczyć, że na całość przeładunku wpływają przede wszystkim surowce eksportowe, takie jak węgiel i ropa. Rosyjska dominacja na Bałtyku jest zatem dyskusyjne, zwłaszcza wobec dobrych wyników portów w Gdańsku i Kłajpedzie, a także planów rozbudowy Portu Gdańsk.

Moment upublicznienia zapowiedzi budowy portu głębokowodnego tydzień po prezentacji koncepcji technicznej PC [Portu Centralnego – red.] może oznaczać, że z jednej strony Rosja dostrzega potencjał Gdańska, a z drugiej próbuje utrzymać się w grze o prymat na Bałtyku – mówi cytowany przez portal Rynekinfrastruktury.pl Marcin Osowski, wiceprezes ds. infrastruktury w Zarządzie Morskiego Portu Gdańsk.

Można jednak odnieść wrażenie, że plany Rosjan, póki co, nie odbiją się na pozycji gdańskiego portu. Przede wszystkim port w Jantarnym, o ile w ogóle powstanie, będzie musiał się zmierzyć z brakiem potencjału gospodarczego w Obwodzie Kaliningradzkim i niedostatkami infrastruktury. To jednak nie wszystko.

Może służyć głównie jako port dla ładunków z Azji oraz ewentualny import towarów do Rosji. Wiąże się to jednak z podwójnym przejściem przez granicę UE. W tym kontekście przewagi portów Gdańska i Gdyni są bezsporne – dodaje Marcin Osowski.

W 2018 roku w Porcie Gdańsk przeładowano 49 mln ton towarów. Utrzymująca się wysoka wartość przeładunków w gdańskim porcie będzie dla Rosjan ogromnym wyzwaniem, zwłaszcza że władze ZMPG nie zamierzają czekać z założonymi rękami, lecz wykorzystywać korzystną koniunkturę i umacniać swoją pozycję.

Należy śledzić z uwagą zapowiedzi konkurencyjnych państw oraz nie zwalniać tempa w zakresie przygotowania inwestycji Port Centralny w Gdańsku – podsumowuje Marcin Osowski.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24