11.10.2019 08:45 0 mike/Facebook

Piotr Biankowski z Rumi znów pokazuje hart ducha i wielkie serce

Źródło: UM Rumia/Facebook

Czuje się jak ryba… w lodowato zimnej wodzie. Potrafi zachwycać kondycją, hartem ciała i ducha, ale też wielkim sercem. Piotr Biankowski z Rumi przyłączył się do dzieła budowy „Domu poza Domem” – miejsca leczenia i pobytu dla dzieci i ich rodzin. Dzięki jego zaangażowaniu, udało się zebrać na ten cel ponad 35 tysięcy złotych.

O pasji i osiągnięciach pana Piotra Biankowskiego informowaliśmy już wielokrotnie. Od wielu lat fascynuje go pływanie w lodowatej wodzie. Niestraszne mu są opady śniegu, porywisty wiatr i temperatura utrzymująca się na poziomie co najmniej kilku stopni poniżej zera. W marcu udało mu się wywalczyć brązowy medal na dystansie 500 metrów w stylu dowolnym oraz złoty medal w sztafecie w trakcie Mistrzostw Świata w Murmańsku.

Fot. archiwum

W ubiegłym tygodniu mieszkaniec Rumi wziął udział w uroczystym wbiciu pierwszej łopaty pod budowę „Domu poza Domem” w Warszawie, czyli miejsca, które ma ułatwić długotrwałą hospitalizację dzieciom i ich rodzicom. Przedsięwzięcie jest realizowane przez Fundację Ronalda McDonalda, a jego budowa powinna się zakończyć w 2020 roku.

Piotr Biankowski, nasz mieszkaniec i ekstremalny sportowiec, ponownie spisał się na medal. Tym razem rumianin przyczynił się do budowy drugiego w Polsce „Domu poza Domem”, czyli bezpłatnego hotelu dla hospitalizowanych dzieci oraz ich rodzin. Rumski miłośnik pływania lodowego, oferując wspólny trening i wypicie kawy, zebrał na rzecz przedsięwzięcia ponad 35 tysięcy złotych – poinformował Urząd Miasta Rumi na Facebooku.

Źródło: UM Rumia/Facebook

Warto podkreślić, że nie po raz pierwszy pan Piotr udowodnił, że pomoc dla innych jest dla niego bardzo ważna. Wcześniej był m.in. zaangażowany we wsparcie gdyńskiego hospicjum „Bursztynowa Przystań” i Hospicjum Św. Ojca Pio w Pucku.

Jak informuje Fundacja Ronalda McDonalda, „Dom poza Domem” będzie miejscem dla rodziców dzieci długo przebywających w Samodzielnym Publicznym Dziecięcym Szpitalu Klinicznym im. Józefa Polikarpa Brudzińskiego w Warszawie. Obecnie rodzic mogą liczyć na własne łóżko w placówce, na każdym oddziale są też Pokoje Rodzinne z kuchnią i salonem. Mimo to kilkumiesięczny pobyt w szpitalu jest uciążliwy. Warszawski dom ma to zmienić. Oprócz wspólnej kuchni, pralni, salonu rodzinnego, apartamentów na piętrach, znajdzie się tam m.in. przedszkole.

Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24