17.10.2019 14:52 8 Gol

Gryf jedzie po punkty do Krakowa

Fot. Nadmorski24.pl

W prawie 630-kilometrową podróż będą musieli udać się piłkarze wejherowskiego Gryfa. W 14. kolejce spotkań II ligi WKS na wyjeździe zmierzy się z Garbarnią Kraków. Mecz odbędzie się w najbliższą sobotę (19 października) o godzinie 13:00.

Garbarnia w poprzednim sezonie występowała na zapleczu ekstraklasy. Jednak zdobyte zaledwie 21 punktów sprawiło, że krakowianie zajęli ostatnie miejsce w tabeli i powrócili na drugoligowe boiska. Garbarnia w trwającym sezonie nie należy do czołowych zespołów ligi. Z czterema wygranymi oraz tą samą liczbą przegranych i zremisowanych meczów aktualnie plasuje się na 10. miejscu w tabeli (Gryf jest na 17.). W porównaniu do drużyny z Kaszub, krakowianie mają jednak jedno rozegrane spotkanie mniej. Mecz poprzedniej 13. kolejki pomiędzy Zniczem Pruszków a Garbarnią został przełożony na 29 października, z powodu powołania zawodnika krakowian do reprezentacji narodowej do lat 19 (chodzi o Bartłomieja Mruka).

Ostatni mecz ligowy, jaki rozegrał najbliższy rywal Gryfa, odbył się 5 października. Wówczas Garbarnia u siebie przegrała z Resovią 0:2.

Chcieliśmy przełamać to, co w ostatnich tygodniach się dzieje, czyli porażka z GKS-em Katowice i Stalą Stalowa Wola – mówił po tamtym spotkaniu na konferencji prasowej Łukasz Surma, trener krakowian. – Nie udało się, aczkolwiek szczególnie w pierwszej połowie drużyna była skonsolidowana, grała blisko siebie. Brakowało trochę sytuacji podbramkowych. Myśleliśmy, że zmienimy to w drugiej połowie. Niestety, z biegiem minut traciliśmy chyba wiarę, że wygramy ten mecz. Stare porzekadło mówi – nie możesz wygrać, spróbuj zremisować. Bramka na 0:1 podcięła nam skrzydła. Te ostatnie tygodnie nie są dla nas dobre. Jako trener muszę się zastanowić nad tą sytuacją, bo ona jest zgoła odmienna niż ta, która była na początku sezonu. To, że przyjdzie kryzys, byłem o tym przekonany. Teraz jest kwestia przetrwania i udowodnienia, że w piłkę grać umiemy. Powiedziałem chłopakom, że brakuje im niewiele, aby być może znaleźć się na poziomie Resovii, która jest w czubie tabeli.

Z kolei Gryf – przypomnijmy – w miniony weekend przegrał u siebie z ostatnim zespołem tabeli Legionovią Legionowo 1:2.

Do gry były ciężkie warunki, ale każda z drużyn miała takie same. Wygrała drużyna bardziej zdeterminowana. W moim zespole poziom determinacji był duży, ale u przeciwników był jeszcze większy – mówił po tym meczu Łukasz Kowalski, szkoleniowiec żółto-czarnych.

Ostatni raz Gryf zmierzył się z Garbarnią w sezonie 2017/2018. W Krakowie wygrali gospodarze 1:0, a na Wzgórzu Wolności padł remis 2:2. Jak będzie tym razem? Przekonamy się w najbliższą sobotę.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24