16.11.2019 12:52 0 Kwt/mat.prasowe

„Dar Pomorza” będzie jeszcze piękniejszy

Paweł Jóźwiak/ Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku

W poniedziałek (18 listopada) jeden z najbardziej rozpoznawalnych statków w Polsce oraz jeden z najpiękniejszych oddziałów Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku wybiera się na dwutygodniowy remont do Gdańskiej Stoczni „Remontowej”. Statek-muzeum przejdzie wymianę blach poszycia, remont sygnalizacji pożarowej, naprawę masztów oraz malowanie ornamentów na dziobie.

„Dar Pomorza” to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc turystycznych na całym Pomorzu. W tym roku „Białą Fregatę” odwiedziło 125 605 turystów.

  • Chcemy utrzymać ten dobry wynik i nadal móc udostępniać naszą jednostkę zwiedzającym. Dlatego przekazujemy statek w dobre ręce Gdańskiej Stoczni „Remontowej”, gdzie zostaną przeprowadzone konieczne prace konserwacyjne – mówi dyrektor NMM, dr Robert Domżał. - Podstawą zabiegów remontowych jest konieczność uzyskania Karty Bezpieczeństwa wydanej przez Urząd Morski w oparciu m.in. o Orzeczenie Techniczne Polskiego Rejestru Statków. Wymagania Urzędu Morskiego są związane z koniecznością zapewnienia bezpiecznego postoju jednostki przy gdyńskim Nabrzeżu Kapitańskim oraz bezpieczeństwa znajdujących się na pokładzie statku pracowników i zwiedzających.

Statek ostatni remont przeszedł w 2015 roku. Wówczas na „Darze Pomorza” naprawione zostały m.in. reje, jeden z masztów, a na pokładzie zainstalowana została iluminacja.

W tym roku oczyszczone oraz pomalowane zostaną podwodne fragmenty kadłuba, wymienione będą blachy poszycia, pomalowane zostaną ornamenty na dziobie i rufie, wykonany będzie remont monitoringu, a także remont elementów mechanicznych: pomp, zawiasów, sygnalizacji pożarowej. Prace na „Darze Pomorza” będą kosztowały w sumie ponad 969 tys. złotych brutto.

  • Kiedy za dwa tygodnie „Dar Pomorza” powróci na nabrzeże będzie na pewno bezpieczniejszy, a jego zwiedzanie będzie dla naszych gości bardziej komfortowe – mówi Robert Domżał – Po pracach remontowych na Stoczni, mamy zamiar też sprawić, aby statek prezentował się jeszcze piękniej, ale to na razie niespodzianka, którą mamy nadzieję niedługo ogłosić.

W trakcie holowania „Daru Pomorza” na stocznię, żaglowiec będzie miał dwóch dowódców, czyli kapitana Zbigniewa Nadolskiego, komendanta Daru Pomorza oraz jego zastępcę - sześcioletniego Nataniela Kobierowskiego. Chłopiec jest jednym z podopiecznych fundacji „Mam Marzenie”.

Nataniel zmaga się z mutacją genetyczną EVL. Chłopiec cierpi na padaczkę lekooporną, Mózgowe Porażenie Dziecięce, ataksję móżdżkową, autyzm, upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym. Nataniel choruje także na hipoglikemię, niemiarowość zatokową serca, niedosłuch, astmę krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm, małopłytkowość i niedoczynność tarczycy.

Paweł Jóźwiak/ Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24