17.02.2020 14:10 0 Gol

Anwil z Pucharem Polski. Asseco rozgrywki zakończyło na ćwierćfinale

Fot. Andrzej Romański/Energa Basket Liga

Anwil Włocławek wygrywa Suzuki Puchar Polski w Warszawie! W finałowym spotkaniu pokonał Polski Cukier Toruń 103:96! Asseco Arka Gdynia turniej zakończył na ćwierćfinale.

Po wyrównanym początku spotkania to Anwil chciał pokazać swoją przewagę. Dzięki trafieniom Chrisa Dowe’a oraz Ricky’ego Ledo, uciekał nawet na siedem punktów. Damian Kulig pokazywał klasę w defensywie, co poprawiało grę torunian. Po chwili podkoszowy dodał również akcje w ataku, a to pozwoliło jego ekipie na zdobycie prowadzenia. Ostatecznie po 10 minutach i trafieniu Chase’a Simona był remis – po 28. Drugą kwartę zespół trenera Igora Milicicia rozpoczął od małej serii 6:0, a późniejsze trafienie Michała Sokołowskiego oznaczało już nawet 10 punktów przewagi. Polski Cukier tak łatwo się nie poddaje, a straty zmniejszali Aleksander Perka oraz Keith Hornsby. Rolands Freimanis ustawił jednak wynik po pierwszej połowie na 54:47.

Shawn Jones na początku trzeciej kwarty był bardzo aktywny, a dzięki niemu mistrzowie Energa Basket Ligi spokojnie utrzymywali przewagę. Sytuację starali się zmieniać Karol Gruszecki oraz Keith Hornsby, ale ich akcje utrzymywały tylko torunian w grze, nie wpływając znacząco na wynik. Dopiero po późniejszej trójce tego pierwszego zbliżyli się na zaledwie trzy punkty. Po 30 minutach było 75:71. W kolejnej części meczu Polski Cukier potrafił zmniejszyć straty jeszcze bardziej – nawet na dwa punkty. Po chwili akcje Chrisa Wrighta najpierw dawały remis, a następnie prowadzenie. Sytuacja zmieniała się jednak bardzo często, a kibice oglądali wielkie widowisko. W końcówce znowu ważne akcje kończył Jones i to Anwil wygrał 103:96! Po Suzuki Puchar Polski sięgnął tym samym po 13 latach przerwy!

Przypomnijmy, że Asseco Arka Gdynia turniej zakończyła na pierwsze rundzie. W ćwierćfinale podopieczni trenera Przemysława Frasunkiewicza przegrali z Polski Cukier Toruń 71:80.

Asseco zagrało szybko i zespołowo, jednak wysoko przegrana zbiórka, słabsza dyspozycja zza łuku i niewielkie wsparcie z ławki nie pozwoliły żółto-niebieskim odnieść sukcesu – skomentował mecz gdyński klub.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24