02.01.2018 13:22 7 Redakcja/KWP Gdańsk

Ukradł ptasie mleczko, miał przy sobie amfetaminę

fot. archiwum/policja.pl

Sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się na terenie gminy Szemud. Policjanci zajęci prowadzeniem akcji „Bezpieczny Weekend”, chcąc wyeliminować z dróg pijanych kierowców, zdecydowali się sprawdzić okolice sklepów z napojami wyskokowymi i rejony stacji paliw. Nie wiedzieli, że rutynowa kontrola może zakończyć się pościgiem, dachowaniem auta i zatrzymaniem mężczyzny, który w aucie przewoził prawie 2,5 kilograma narkotyków.

Do zdarzenia doszło w Sylwestra (31 grudnia 2017 r.) przed godziną 8:00. Policjanci zatrzymali się na jednej ze stacji paliw w gminie Szemud. Tam okazało się, że chwilę wcześniej jeden z kierowców ukradł ptasie mleczko, wyszedł ze sklepu i odjechał.

Pracująca na stacji ekspedientka opisała funkcjonariuszom mężczyznę oraz samochód, którym odjechał. Mundurowi natychmiast ruszyli w teren w poszukiwaniu tego mężczyzny. Po chwili w pobliżu innej stacji paliw zauważyli opisywane auto. W związku z tym włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe oraz zaświecili latarką, wskazując, by kierowca zatrzymał się do kontroli drogowej. Siedzący za kierownicą mężczyzna na widok radiowozu tylko przyśpieszył. Nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe, co więcej nie stosował się do znaków ograniczeń prędkości, wyprzedzał na skrzyżowaniach czy łukach drogi, swoim zachowaniem kierowca stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego – wyjaśnia asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie.

Podejrzany 30-latek podczas ucieczki skręcił w kierunku Nowego Dworu Wejherowskiego. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze drogi i uderzył w płot, wtedy też wyskoczył z auta i zaczął ponownie uciekać, tym razem pieszo. Policjanci zatrzymali go, gdy próbował przeskakiwać przez płot.

Mężczyzna był trzeźwy, pobrano mu także krew do analizy, by sprawdzić czy znajdował się pod wpływem narkotyków.

Podczas sprawdzania samochodu mundurowi na siedzeniu znaleźli pakunek z białym proszkiem, który okazał się amfetaminą. Policjanci zabezpieczyli prawie 2,5 kilograma narkotyków – dodaje Anetta Potrykus.

Mężczyźnie przedstawiono już zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Teraz grozi mu kara pozbawienia wolności do 10 lat, a za drugie z przestępstw – od 3 miesięcy do 5 lat. Niewykluczone, że zostanie zastosowany wobec niego tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy.


Czytaj również:

Najlepsza letnia impreza w mieście
Trwa Wczytywanie...