pełna wersja

Kębłowo: Zaniechanie na budowie mogło się skończyć tragedią

2018-03-07 15:30
Kębłowo: Zaniechanie na budowie mogło się skończyć tragedią
Fot. Czytelniczka portalu Nadmorski24.pl

Budowa kanalizacji najczęściej bywa powodem do zadowolenia dla mieszkańców. Jednak zaniechania w zakresie bezpieczeństwa mogą się zakończyć tragicznie. Tak mogło być również w Kębłowie, gdzie robotnicy pozostawili niezabezpieczony, głęboki na kilka metrów otwór kanalizacyjny w pobliżu wjazdu na posesję.

We wtorek (6 marca) przyjechali robotnicy, który pracowali przy budowie kanalizacji. Między 14:30 a 15:00 szukali studzienki położonej tuż przed wjazdem do jednej z posesji na ulicy Solidarności. Wtedy też prawdopodobnie usunęli właz do otworu. O sprawie poinformowała nas czytelniczka we wtorek (6 marca) wieczorem, przesyłając też kilka zdjęć.

Od jakichś czterech miesięcy w Kębłowie wykonywane są prace przy budowie kanalizacji. Dzisiaj panowie robotnicy zostawili głęboką, niezabezpieczoną dziurę na 4–5 metrów, jakiś metr od wjazdu na posesję – opowiada mieszkanka ulicy Solidarności w Kębłowie.

Fot. Czytelniczka portalu Nadmorski24.pl
Fot. Czytelniczka portalu Nadmorski24.pl
Fot. Czytelniczka portalu Nadmorski24.pl
Fot. Czytelniczka portalu Nadmorski24.pl
Fot. Czytelniczka portalu Nadmorski24.pl
Fot. Czytelniczka portalu Nadmorski24.pl

Około godziny 19:00 mieszkańcy Kębłowa odkryli, że studzienka jest otwarta i niezabezpieczone w żaden sposób. Ponieważ nie wiedzieli, kto jest wykonawcą robót, wezwali policję.

Po około 10 minutach policjanci przyjechali na miejsce. Funkcjonariusze byli w dużym szoku, bo jeśli ktoś by nie zauważył otworu i wpadł do środka, prawdopodobnie zginąłby na miejscu. Do czasu przyjazdu pracowników firmy budowlanej policjanci pilnowali tego miejsca – dodaje czytelniczka portalu Nadmorski24.pl w wypowiedzi dla Twojej Telewizji Morskiej.

Przybyli na miejsce pracownicy prawdopodobnie nie spodziewali się, że studzienka pozostała niezabezpieczona. Nie mieli przy sobie żadnej taśmy ani pachołków. Wykonali więc prowizoryczne zabezpieczenie, m.in. za pomocą… choinki, którą znaleźli nieopodal. Niedoświetlona ulica pogłębiała zagrożenie.

Do godzin porannych w środę (7 marca) udało się częściowo zabezpieczyć otwór studzienki, rozstawiono też pachołki, choć nadal nie był możliwy wjazd na posesję. Tymczasem niezabezpieczona studzienka mogła być szczególnie niebezpieczna dla mieszkających w okolicy dzieci.

Dziura nie jest umieszczona bezpośrednio pod lampą, natomiast widoczna jest góra piasku. A jak wiadomo, dzieci lubią skakać po takich górkach. Tragedia mogłaby być kwestią chwili nieuwagi – dodaje czytelniczka.

Policjanci, którzy zabezpieczali miejsce, zapowiedzieli, że skierują tę sprawę do sądu. Częściowo potwierdza to asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie.

Policjanci po godzinie 19:00 otrzymali zgłoszenie od mieszkanki gminy Luzino na temat niezabezpieczonej dziury na drodze. Funkcjonariusze na miejscu potwierdzili, że zgłoszenie było zasadne. Zastali miejsce niezabezpieczone w żaden sposób. Następna informacja trafiła do osoby odpowiedzialnej za prace na tej drodze. Sporządzono stosowną dokumentację, a policjanci przekazali te materiały do pionu dochodzeniowo-śledczego. Będziemy je sprawdzać pod kątem ewentualnej kwalifikacji prawnej tego zdarzenia – dodaje.

Z kierownikiem budowy skontaktowali się dziennikarze Twojej Telewizji Morskiej. Przede wszystkim był on oburzony faktem, że ekipa TTM wkroczyła, jak to ujął, „na teren budowy”, choć w rzeczywistości była to ogólnodostępna ulica, w dodatku niezabezpieczona. Ostatecznie odmówił udzielenia oficjalnego komentarza w tej sprawie.

mike

skomentuj

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

komentarze (18)

Xxx 2018.03.11 00:49
Oceń:

Tej czytelniczce nie chodziło o zagrożenie i bezpieczeństwo tylko o wiazd na posesję fakt faktem takie rzeczy trzeba zabezpieczać wszędzie nie ważne czy jest oświetlenie czy też go nie ma

trzeźwy 2018.03.08 16:17
Oceń:

jeżeli to prawda to źle świadczy o świadomości pracowników w sprawie skutków wpadnięcia do tej studni.

Jan 2018.03.07 23:50
Oceń:

To taka ciężka praca wbić 4 pręty dookoła wykopu i zabezpieczyć taśmą?

Keblowocity 2018.03.08 07:10
Oceń:

Jak widać.... są ludzie, którym myślenie sprawia trudności. Mam nadzieję, że oprzytomnieją teraz.

MG 2018.03.07 20:57
Oceń:

pewnie ze chcemy kanalize i rozumiemy utrudnienia , ale bezpieczenstwo jest najwazniejsze i odrobina kultury ze strony wykonawcy.
Panowie ze zdjec a gdzie BHP moze chociaz kamizelki zalozylibyscie by do zdjec zapozowac

Nikt 2018.03.07 20:34
Oceń:

Wy chcecie kanalize to trzeba poczekać to nie idzie tak szybko jak nie ktorzy myślą. Zrobią kanalize to i drogi naprawia. Jeździ ciężki sprzęt to drogi się psują. Jakby mieli codziennie naprawiać drogę to koszty naprawy drogi były by większe od budowy kanalizy

Mieszkaniec 2018.03.08 10:42
Oceń:

tylko, że mieszkam już kilkanaście lat i już wtedy mówiło się, że będzie - od tamtej pory minęła dekada i dopiero coś się ruszyło. Oczywiście jak zwykle przed wyborami :)

Keblowocity 2018.03.07 21:46
Oceń:

No raczej każdy jest świadomy, że kanalize w tydzień nie zrobią... zwłaszcza zimą...
Ale jeżeli o bezpieczeństwo chodzi to winien być dla nich priorytet ...

Kębłowo 2018.03.07 20:25
Oceń:

Nie tylko ul Solidarności.... bywało ze ludzie nie mieli z żadnej strony jak wjechać czy wyjechać z własnej posesji. . . I nie były zgłoszenia TYLKO odnośnie stanu drogi ( ludzie brodzili w błocie i glinie za kostki)
Nie była to pierwsza studzienka ktora nie była zabezpieczona ! Mam nadzieję, że w końcu zaczną myśleć

MG 2018.03.07 19:55
Oceń:

Firma Grzenkowicz. Przy okazji pozdrowienia dla wszystkich służb które o zaniedbaniach tej firmy w tym miejscu informowalem kilka tygodni temu. Panie Wojcie pozdrawiam. Dojdzie do tragedii to zrobi się głośniej, służby ratownicze w razie potrzeby nie dojada do posesji przez zdewastowane drogi Nikogo to nie interesuje, zdewastowany las także....A niezabezpieczony teren budowy?może jakieś znaki?po co...

rambo38nowakrew 2018.03.07 19:07
Oceń:

Nie miał jej pilnować. Miał dopilnować, żeby podlegli mu pracownicy prawidłowo zabezpieczyli teren (w tym samą studnię). A tak poza tym - jakby twój dzieciak do studni wpadł, to do kogo byś się pruł?

No ba 2018.03.07 19:00
Oceń:

Płytka wyobraźnia głębokie konsekwencje!

Discovery 2018.03.07 18:19
Oceń:

Ukarać kierownika śmietnika.

prawda 2018.03.07 17:47
Oceń:

Kierownik miał pilnować studni??

trzeźwy 2018.03.07 17:41
Oceń:

a może ktoś klapę ukradł i se poszedł zostawiając otwarty właz?

Sandra 2018.03.07 19:31
Oceń:

Właz leżał obok.

MXXXXS 2018.03.07 16:57
Oceń:

zawiesić KIEROWNIKOWI UPRAWNIENIA NA JAKIŚ CZAS

rambo38nowakrew 2018.03.07 16:02
Oceń:

"Z kierownikiem budowy skontaktowali się dziennikarze Twojej Telewizji Morskiej. Przede wszystkim był on oburzony faktem, że ekipa TTM wkroczyła, jak to ujął, „na teren budowy”, choć w rzeczywistości była to ogólnodostępna ulica, w dodatku niezabezpieczona".
No ręce opadają na taką skrajną nieodpowiedzialność, ignorancję i chamstwo - pan kierownik się oburzył !?! No co za cebulak !!! Dobrze, jakby także sąd był oburzony taką postawą jaśnie pana kierownika i wrzucił mu solidną grzywnę.

Komentarze publikowane na portalu Nadmorski24.pl są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

zobacz również

Komunikat. Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. ×