08.08.2019 10:03 1 Gol

Gryf gra dalej w Pucharze Polski. Wejherowianie pokonali Siarkę Tarnobrzeg

Fot. Nadmorski24.pl

Sędzia pokazał aż 11 żółtych kartek, a do tego trzykrotnie wskazał na „jedenasty” metr. Ostatecznie powody do radości mieli piłkarze Gryfa Wejherowo, który w rundzie wstępnej Pucharu Polski pokonali Siarkę Tarnobrzeg 3:2. „To był zwariowany mecz” – przyznali na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowcy obu ekip.

W środowe (7 sierpnia) popołudnie na wejherowskim Wzgórzu Wolności spotkały się dwie drużyny, które jeszcze w poprzednim sezonie były bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie na drugoligowym szczeblu. Wtedy górą byli żółto-czarni, którzy nadal występują w II lidze, a Siarka Tarnobrzeg od nowego sezonu (który rozpoczyna się 10 sierpnia) walczyć będzie o punkty w III lidze.

I chociaż za faworyta pucharowego pojedynku można było uznać WKS, to żółto-czarni już po kilkunastu sekundach musieli gonić wynik. Na początku meczu w polu karnym faulował Wiesław Ferra, a sędzia nie miał wątpliwości, aby wskazać na rzut karny. Na listę strzelców wpisał się Bartosz Sulkowski. Gryfici rzucili się do ataku i kilka minut później za sprawą gola zdobytego przez Mateusza Majewskiego doprowadzili do wyrównania.

Niestety – dla gryfitów – żółto-czarni ponownie popełnili błąd w polu karnym (tym razem za sprawą Oskara Koprowskiego) i arbiter główny znowu podyktował „jedenastkę”. Tak jak poprzednio, pewnie egzekwował ją Sulkowski.

W 27. minucie to gryfici mieli powody do radości, bo ponownie do stanu remisowego doprowadził Majewski, który Hieronima Zocha pokonał z rzutu karnego. Żółto-czarni nabrali wiatru w żagle i jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy wyszli na prowadzenie. Po zagraniu z rzutu rożnego przed polem karnym piłkę dostał Maksymilian Hebel i uderzeniem z dystansu pokonał bramkarza przyjezdnych. Więcej bramek w tym meczu nie padło.

Jeśli chodzi o grę całego zespołu, to cieszy mnie kilka postaci. Marcin Burkhardt i Kamil Kankowski dali sygnał, żeby w tej drużynie wychodzić od początku. Wykorzystali nieobecność naszych kontuzjowanych podstawowych zawodników. Ale kontuzja jednego jest szansą dla drugiego i tak to wyglądało – mówił Łukasz Kowalski, trener WKS Gryfa Wejherowo.

Gryf Wejherowo - Siarka Tarnobrzeg 3:2 (3:2)

Bramki: Mateusz Majewski (8, 27 – karny), Maksymilian Hebel (42) – Bartosz Sulkowski (1 – karny), Bartosz Sulkowski (15 – karny)

Gryf: Ferra - Wojcinowicz, Koprowski, Prusinowski (82 Sikorski), Majewsk (68 Czychowski), Hebel, Sławek, Gabor, Burkhardt (56 Kolus), Szewczyk, Kankowski

Siarka: Zoch – Ropski, Duda, Wawrylak, Galara, Sulkowski, Kargulewicz, Kasperkiewicz, Lenartowski, Świderski (62 Fornek), Głaz


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24