20.04.2021 16:56 4 NW/TTM

Są bardzo małe, a boi się ich nie jeden spacerowicz – sezon na kleszcze trwa

Źródło:pixabay

„One były, są i będą nadal” – mowa o kleszczach, na które trzeba już uważać podczas leśnych spacerów. Są bardzo małe, przenoszą groźne choroby i czyhają na nas w krzakach, zaroślach czy na poboczach dróg. Gdy jednak wybiorą nas na swego żywiciela, nie trzeba wpadać w panikę.

Gdy tylko robi się cieplej, pojawia się temat kleszczy. Te niewielkich rozmiarów owady w wielu wzbudzają strach. Czy słusznie? Poniekąd tak, ponieważ przenoszą groźne choroby, m.in. boleriozę i kleszczowe zapalenie mózgu, wirusy czy bakterie. Jeśli jednak odpowiednio się przed nimi zabezpieczymy, a w razie konieczności szybko usuniemy – nie powinniśmy obawiać się o swoje zdrowie.

To jest taki ciekawy pajęczak, który jest w stanie z kilkudziesięciu metrów wyczuć organizm, który byłby dla niego dobrym żywicielem. Natomiast jeśli usuniemy kleszcze w przypadku boreliozy w ciągu 24-godzin możemy zakładać, że nawet jeśli przenosił chorobę, to unikniemy zakażenia – wyjaśnia Jacek Szulc, nadleśniczy Nadleśnictwa Wejherowo.

Grunt to nie panikować. Jest bowiem zaledwie kilka procent kleszczy, które przenoszą choroby. Nie każdy z nich powoduje zakażenie.

Pajęczaki te bytują na drobnych roślinkach, paprociach, mniej więcej do wysokości jednego metra. Rzadko kiedy spadają z liści, jak niektórym może się wydawać.

Pomimo swoich rozmiarów są wyjątkowo wytrwałe. Żyją od 2 do 7 lat, najedzone są w stanie przetrwać bardzo długo, dopóki nie znajdą kolejnego żywiciela.

Kleszcze najbardziej aktywne są wiosną – mniej więcej od kwietnia do czerwca i jesienią – od sierpnia do października. Warto pamiętać, że groźne są też dla zwierząt. Dlatego warto po każdym spacerze z pupilem dokładnie go obejrzeć.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24